Powitanie

Archiwum

Osiągnięcia

Zawodnicy

Rekordy

Galeria

Adresy

Przyjaciele

O autorze


 

 

Zapraszam do przeczytania pierwszego odcinka thrillera pt "Luiza na zawodach" (tekst ocenzurowany:-) ).
Po następnych zawodach ciąg dalszy...:-)

W tym roku do Francji na zawody pojechałam jako jedyna reprezentantka Trójki :-) w gronie zawodników z KSZO Ostrowiec:-). Podróż była koszmarnie długa, jechaliśmy 21 godzin, z tego ok. 10 przespałam:-). Do Francji dotarliśmy w piątek ok 15 i od razu pojechaliśmy, dla odmiany, na basen, na trening. Potem uroczyste otwarcie zawodów, gdzie przywitano mnie wielkim bukietem kwiatów:-) Mieszkaliśmy u francuskiej rodziny dosyć daleko od basenu. Nikt nie mówił tam po angielsku, więc przy stole mogłyśmy bez skrępowania "obgadywać" różne sprawy. Jedzonko pyszne, śniadania - nutella, kolacja -  lody, ciastka, jogurty. Ale ja nic nie jadłam!  Cicho, pewnie trener to przeczyta:-) ( trener - nie wierzę!)  Atmosfera na zawodach super, każdy popłynął życiówki, a niektórzy nawet rekordy Polski:-) Nagrody też super - śliczne kwiaty, puchary  i za pierwsze miejsce open był nawet szampan i dużo kasy:-)
Było naprawdę momentami śmiesznie, np. moja pięćdziesiątka, gdy wypłynęłam troszkę na cudzy tor podczas finału:-) Zawody kończyły się ok 22. Czasem były trzy rozgrzewki, więc byliśmy bardzo zmęczeni. Ostatniego dnia był bal, lecz nie zostaliśmy na nim, ponieważ tak zadecydował trener ( trener - to nie ja!). Byliśmy tylko 10 min, po to by napaść się na drogę :-). Były chipsy, pizza, owoce, dużo wina ( ciekawe co wybrałaś...). Wino szczególnie przypadło do gustu takiemu jednemu fajnemu gościowi:-) Na tym kończę swoje "sprawozdanie".

Pozdrawiam:)

Luiza          

Na zawodach w St.Dizier Luiza dwukrotnie poprawiła rekord Polski juniorów na 50 m st klas. Pierwszy raz w eliminacjach - popłynęła 32,74, a w finale 32,51!

Proszę jeszcze spojrzeć na europejski ranking, Luiza jest na 16 miejscu w Open i najlepsza z rocznika 90 (kliknij...)